06Lip/18

603 lata temu zginął męczeńsko Jan Hus

Dokładnie 603 lat temu, 6 lipca 1415 r. podczas soboru w Konstancji został spalony na stosie reformator, filozof, prekursor reformacji oraz czeski bohater narodowy, mistrz Jan Hus.

6 lipca, jak co roku Kościół luterański w Europie, Kościoły ewangelicko-reformowane, ale przede wszystkim Kościoły husyckie oraz te wywodzące się ze Wspólnoty Braci Czeskich wspominają zdradziecką śmierć w męczarniach, jaką dobremu chrześcijaninowi, Janowi Husowi zgotowali papież Jan XXIII oraz biskupi debatujący na soborze w Konstancji.
Mimo, że to w tym roku nie przypada okrągła rocznica tego wydarzenia, warto przypomnieć historię tego chrześcijańskiego bohatera.

Hus urodził się w chłopskiej czeskiej rodzinie w południowych Czechach, w Husińcu. Już w młodości na własnej skórze doświadczył antagonizmów czesko-niemieckich, związanych z napływem osadników niemieckich, germanizacją i konkurencją ekonomiczną. (W tym czasie Królestwo Czeskie było trwałą częścią Świętego Cesarstwa Rzymskiego, a Król Czeski był jednym z 7 elektorów wybierających cesarza.) Ukształtowało to w nim świadomość tożsamości narodowej. W 1390 podjął studia na uniwersytecie w Pradze, gdzie w 1396 otrzymał tytuł magistra i w dwa lata później zaczął wykładać. W 1400 otrzymał święcenia kapłańskie, a w następnym roku został dziekanem fakultetu filozoficznego.

W latach 1402-1403 został pierwszym czeskim rektorem Uniwersytetu Karola. Z polecenia arcybiskupa zajmował się także badaniem zgłoszonych przypadków cudów. Wkrótce stwierdził, że były one mistyfikacją. Oburzał go również naganny tryb życia, rozwiązłość i chciwość większości duchownych. W tym czasie zaznajomił się z pismami Johna Wycliffa (Jana Wiklefa), które pojawiły się w Czechach po roku 1382 – kiedy to angielski król Ryszard II poślubił Annę Czeską, zwaną też Węgierską. Idee Wiklefa oraz własne obserwacje doprowadziły Husa do wniosku, że chrześcijanin nie powinien szukać wiary w cudach, lecz tylko w Biblii. Jednocześnie Hus rozpoczął tłumaczenie dzieł Wiklefa na język czeski.

Szczególnie przemawiał do niego postulat Wiklefa o ograniczeniu bogactwa duchowieństwa, ponieważ był to poważny problem w Czechach, gdzie aż połowa ziemi należała do kościoła rzymskiego. Hus uważał za niesprawiedliwość rozrzutny i hulaszczy tryb życia dostojników kościelnych, utrzymujących się z wyjątkowo wysokich podatków nałożonych głównie na rolników. Bardzo często biskupi byli związani z opcją proniemiecką, a ucisk ekonomiczny dotyczył w głównej mierze Czechów, co powodowało, że oprócz powodów moralnych i etycznych w grę zaczęły wchodzić kwestie narodowe i polityczne. Hus był też przeciwny wewnętrznemu rozpadowi Kościoła. Warto wspomnieć, że od 1378r. było równocześnie dwóch rzymskich papieży – jeden rezydujący w Rzymie, drugi w Awinionie; zwołany sobór w Pizie w 1409 r. usunął ze stanowiska obydwu i wybrał trzeciego, ale to tylko pogłębiło rozłam, bo od tej pory pojawił się trzeci papież – do tego z Rzymu i Awinionu dołączył ten z Pizy. Poszczególne kraje uznawały jednego, a dwóch pozostałych uznawały za antypapieży, co powodowało chaos i zamieszanie w kontaktach chrześcijan z różnych krajów. Wygłaszana przez Husa krytyka cudów oraz domaganie się zdyscyplinowania kleru, spowodowały, że większość czeskich duchownych stała się jego wrogami.

Uniwersytet Praski w tym czasie podzielił się na dwie wrogie frakcje: niemiecką, wierną kościołowi rzymsko-katolickiemu i jednemu z papieży, oraz drugą, czeskich patriotów – zwolenników filozofii realistycznej oraz Jana Wiklefa. Ci drudzy domagali się reform w Kościele.

Hus stworzył własny program reformy Kościoła i obrony czeskich interesów narodowych, który zyskał szeroką popularność wśród mieszczan, chłopstwa i drobnego rycerstwa. Popierali go również niektórzy feudałowie i niższe duchowieństwo. Ośrodkiem działalności Husa od 1402 stała się Kaplica Betlejemska w Pradze, w której uczniowie Milicza propagowali czeskie (!), a nie łacińskie nabożeństwa. Wkrótce jego kazania zaczęły przyciągać tłumy i Hus został przywódcą narodowej czeskiej frakcji, domagającej się natychmiastowych reform w Kościele, m.in. zmian liturgicznych, komunii pod dwiema postaciami: chleba i wina, a także powrotu Kościoła do surowych i prostych zasad pierwotnego chrześcijaństwa. Hus wierzył w wartość śpiewu dla modlitwy. Zalecał śpiewać jednogłosowo, co symbolizować miało równość wszystkich w modlitwie (jak później wprowadziła Reformacja). Odrzucając autorytety kościelne, Hus uznał Biblię za jedyne kryterium wiary, Kościół zaś wyłącznie za ciało mistyczne, którego głową jest Jezus Chrystus, a jego członkami wybrani przez Boga sprawiedliwi (częściowo wspólne ujęcie z tzw. predestynacją); negował zasadność ekskomuniki i absolucji kapłańskiej. (Widać więc wyraźnie, jak wiele poglądy Husa miały wspólnego z późniejszymi o 100 lat poglądami Lutra i innych reformatorów.) Jednocześnie Hus otrzymał stopień doktora na uniwersytecie, a w 1403 arcybiskup praski Zbyněk Zajíc z Hazmburka uczynił go swoim doradcą, co umocniło pozycję Husa jako przywódcy reformatorów.

W tym samym roku wroga frakcja niemiecka podjęła atak na Husa: wykładowca uniwersytetu Johann Hübner doprowadził do oficjalnego potępienia 45 tez Wiklefa, jako heretyckich. Jednym z powodów było zanegowanie przez Wiklefa wartości tradycji w teologii katolickiej, podkreślanie znaczenia Biblii jako jedynego źródła doktryny wiary i podważenie materialnej realności transsubstancjacji podczas Eucharystii. Chociaż Hus nie podzielał większości najbardziej radykalnych tez Wiklefa, to wielu członków jego frakcji (np. Stanislav ze Znojma i Štepán Pálec) było ich zwolennikami i to w nich było wymierzone działanie Hübnera.

Frakcja niemiecka zaczęła także wywierać nacisk na protektora Husa – arcybiskupa Zajíca. Pod jej wpływem Zajíc przestał popierać Husa i doprowadził w 1407 do oskarżenia Páleca i Stanislava ze Znojma o herezję. Zastraszeni podczas procesu, stali się oni otwartymi przeciwnikami Husa. Rok później arcybiskup zabronił Husowi wykonywania funkcji kapłańskich.

Wrogość na Uniwersytecie Praskim między frakcjami niemiecką, opowiadającą się za status-quo w Kościele (popieraną teraz przez arcybiskupa) i czeską – reformatorską, popieraną przez króla Czech Wacława IV, doprowadziła do bezpośredniej interwencji króla Wacława, który w 1409 Dekretem kutnohorskim zagwarantował Czechom przewagę głosów na uczelni. W rezultacie niemieccy i polscy wykładowcy i studenci (w liczbie około 2.000) opuścili Pragę i uniwersytet stał się całkowicie czeską uczelnią (pozostało w nim około 500 studentów). Jesienią tego roku Hus został ponownie wybrany rektorem uniwersytetu, co zmobilizowało jego wrogów do działania przeciwko niemu.

W 1409 r., jak napisano wcześniej, zamiast pojednania zwaśnionych dwóch papieży, pojawił się jeszcze trzeci. Arcybiskup Zajíc ostro sprzeciwiał się postanowieniom Soboru w Pizie (który usiłował zakończyć spór dwóch zwaśnionych papieży) i dlatego popadł w konflikt z Husem i królem Wacławem, którzy rozumieli dobre chęci delegatów soboru. Arcybiskup zmuszony przez króla do uznania postanowień Soboru, doprowadził do wydania zakazu odprawiania nabożeństw w kaplicach prywatnych (w tym w Kaplicy Betlejemskiej), co utrudniało działalność Husa. Ponieważ Hus nie przestrzegał tego zakazu, Zajíc ekskomunikował go. Śmierć arcybiskupa w 1411 dodatkowo pogorszyła sytuację Husa, ponieważ teraz formalnie nie było możliwości odwołania ekskomuniki decyzją na szczeblu czeskim i jego sprawą zajęła się bezpośrednio Kuria Rzymska. W następnym roku wznowiono proces przeciwko Husowi o herezję. Hus stracił też poparcie króla, atakując sprzedaż odpustów na terenie Czech (Husa oburzała sprzedaż odpustów przez jednego papieża, aby uzyskać pieniądze na walkę z innym, konkurencyjnym papieżem – porównaj wystąpienie Marcina Lutra w 1517r.!) Wezwany do Rzymu, Hus odmówił stawienia się na procesie i z tego powodu cała Praga oraz wszystkie inne miejsca w Czechach, w których Hus mógł przebywać, zostały ukarane papieskim interdyktem (zakazem udzielania sakramentów). Pod presją opinii publicznej Hus zadecydował, że opuści Pragę w październiku 1412. Następnie przeniósł się do południowych Czech, gdzie znajdował schronienie w zamkach swoich zwolenników. Kolejne dwa lata były okresem intensywnej aktywności literackiej: Hus pisał, w językach łacińskim i czeskim, liczne traktaty polemiczne (m.in. De ecclesia, Vyklad viery, Desatera a patere), w których odpierał zarzuty przeciwników. Innym ważnym jego dziełem jest zbiór kazań Postilla (znów jak Marcin Luter!). Hus poparł także walkę Polaków z zakonem krzyżackim i przesłał Władysławowi Jagielle list gratulacyjny z okazji zwycięstwa pod Grunwaldem w 1410.

12 października 1414 r. w Pradze z inicjatywy Husa po raz pierwszy od kilku wieków w kościele zachodnim udzielono wszystkim chętnym komunii pod dwiema postaciami. Był to wielki przełom.
Papież Jan XXIII (zwany potem antypapieżem), pod naciskiem króla Węgier i Niemiec Zygmunta Luksemburskiego (czyli takiego cesarza-elekta, ale niekoronowanego), zwołał w 1414 Sobór w Konstancji, którego celem było ustanowienie jednego papieża w Kościele (także po to, by nikt nie podważył jego ewentualnej koronacji dokonanej przez „złego” papieża) oraz zwalczanie herezji. Zaproszono również Husa, aby wytłumaczył się ze swoich domniemanych błędów. Hus, obawiając się o swoje życie, odmówił. Jednak pod naciskiem papieża Jana i wobec gwarantującego mu bezpieczeństwo listu żelaznego od króla Zygmunta, zgodził się pojechać do Konstancji (w Niemczech, a więc już pod jurysdykcją Króla Zygmunta) w listopadzie 1414. Tam, na polecenie króla, został podstępnie uwięziony, a następnie oskarżony jako heretyk i zwolennik Wiklefa (co nie było prawdą). Został aresztowany, ponieważ list żelazny uznano za ważny tylko wobec władzy świeckiej, a nie kościelnej, co wywołało powszechne oburzenie w Czechach (list żelazny anulowano dlatego, że króla Niemiec zdołano przekonać już przed rozprawą że Hus jest heretykiem i nie należą mu się żadne prawa). Interwencje czeskiej szlachty wymusiły na soborze tylko trzykrotne publiczne przesłuchanie Husa, w czasie których odparł częściowo zarzuty. Los Husa był jednak już przesądzony, ponieważ większość uczestników soboru uważała go za niebezpiecznego heretyka. Głównym tego powodem było negowanie przez Husa boskiego pochodzenia władzy papieży. Kościół nie mógł pozwolić na podważanie skompromitowanej i osłabionej wewnętrznymi sporami władzy papieskiej. Gdyby przyjąć, że to ludzie, a nie Bóg wybierają papieża, zamiast trzech mogłoby się pojawić i trzydziestu papieży, co doprowadziłoby do kompletnego chaosu w chrześcijańskim świecie – tak mniej więcej myślano. Hus zdawał sobie sprawę, że jego proces był jedynie fikcją i dlatego odmówił publicznego poświadczenia kłamstwa, jakoby nauczał „heretyckich doktryn Wiklefa”, mimo iż obiecano mu darowanie życia.

6 lipca 1415 mistrz Jan Hus został żywcem spalony na stosie poza murami miasta. Umarł śpiewając Kyrie eleison (Panie, zmiłuj się), a heroiczna śmierć umocniła przekonanie o jego świętości i niewinności wśród jego zwolenników.

Śmierć Husa stała się powodem do wybuchu powstania w Pradze w 1419 r. Powstanie miało na celu zrealizowanie idei i zmian postulowanych przez Husa i jego zwolenników, ale iskrą był sprzeciw wobec wstąpienia na tron czeski znienawidzonego Zygmunta Luksemburskiego – mordercy Husa. Powstanie ogarnęło całe Czechy i stało się początkiem wojen husyckich. Doprowadziły one do tego, że od 1436 r. do 1620 r. w Czechach (choć z problemami) odprawiano nabożeństwa po czesku i udzielano komunii pod dwiema postaciami – co było ewenementem w przedreformacyjnej Europie.
Kielich był i jest symbolem husytyzmu i ruchów husyckich.

Oprócz kościoła utrakwistycznego (ugodowe skrzydło husytów), ukształtował się również w Czechach odrębny Kościół taborycki bardziej reformatorskie skrzydło, z którego w 2 poł. XV w. wyłonił się ruch Braci Czeskich, który stopniowo stworzył doktrynę podobną do późniejszego kalwinizmu. W XVI-XVIII w. Bracia Czescy, prześladowani w ojczyźnie emigrowali, zakładając w Europie wiele miast i zborów. Wiele z nich obecnie należy do kościołów Ewangelicko-Reformowanych, ale we wszystkich pamięta się w nich o swoim czeskim, a więc i husyckim pochodzeniu (w Polsce np. Zelów oraz Pstrążna). Kościół husycki odrodził się w Czechosłowacji w 1920, a wspólnoty braci morawskich istnieją w wielu krajach świata. Trwałym skutkiem epoki wojen religijnych pozostał na ogół niechętny stosunek Czechów do Niemców i Kościoła rzymskokatolickiego.

Jan Hus jest uznawany przez kościoły protestanckie za bohatera wiary i męczennika. W Kościołach anglikańskich jest on świętym. Także niektóre spośród katolickich wspólnot chrześcijańskich uznają Jana Husa za świętego męczennika, wśród nich jest Kościół Starokatolicki w Czechach oraz Kościół Starokatolicki Mariawitów i Kościół Katolicki Mariawitów.

Oprócz znaczenia Husa jako reformatora ważna jest również kulturotwórcza rola Husa. Jest on także ojcem języka czeskiego. Wrogość niemieckich duchownych wobec Husa spowodowała, iż skoncentrował się na obronie i popularyzacji języka ojczystego. Starał się oczyścić czeszczyznę z licznych zapożyczeń niemieckich, występujących zwłaszcza w języku potocznym. Zaproponowane przez niego czeskie zamienniki, np. ubrusec zamiast niem. Handtuch [ręcznik] na ogół przyjęły się. Zwalczał również latynizmy, np. zamiast advent wprowadził słowo příšti.

Hus propagował poprawną wymowę wg wzorca staroczeskiego: protestował przeciwko wymawianiu y jak i oraz ł jak l ; bronił także prawidłowej wymowy długich samogłosek: ó, ú, ý (co nie przyniosło rezultatu).

W dziedzinie fleksji i słownictwa Hus był innowatorem: wprowadził nowe, powszechnie używane, formy odmiany czasu przeszłego. Propagował wyrazy ze słownictwa potocznego, do tego stopnia, że używał ich nawet w swoim tłumaczeniach tekstów biblijnych (np. Pán zamiast Hospodin). Było to spowodowane poglądami Husa oraz chęcią dotarcia do jak najszerszych warstw społecznych.

Ogromne znaczenie miało dzieło Husa De orthographia bohemica (1410), które wprowadziło do języka czeskiego proste znaki diakrytyczne (przyjęte następnie przez języki łużyckie, język chorwacki i język słoweński). Także i my, Polacy, gdy piszemy „polskie” litery miejmy świadomość, że sposób ich zapisu został zapożyczony pośrednio od Jana Husa, (jak w przypadku kreskowanych: „ń”, „ó” „ś” czy „ź”) czy po prostu były Husowym „wynalazkiem” (jak „ż”).

Działalność Husa nie ma odpowiednika w historii innych języków słowiańskich: walczył z obcymi wpływami w języku czeskim, dbał o przejrzystość stylu i demokratyzację języka, czyli zmniejszenie różnicy między wersją mówioną i pisaną. Od tego czasu literacką czeszczyzną zaczęły posługiwać się wszystkie warstwy społeczne, w tym husyccy chłopi.

Pomnik Husa (dzieło Ladislava Šalouna) wzniesiono w 1915 na Rynku Staromiejskim w Pradze, w pięćsetną rocznicę jego śmierci. Rocznica spalenia Husa (6 lipca) jest w Czechach świętem państwowym i dniem wolnym od pracy.

Janowi Husowi przypisuje się powiedzenie: O, sancta simplicitas – O, święta naiwności – ponoć wypowiedziane przez niego na stosie, a odnoszące się do starej kobiety, która pobożnie pomagała podkładać chrust pod jego stos. Używał też często zaczerpniętego z 3 Księgi Ezdrasza (3,12) zdania Prawda wszystko zwycięży, które dostało się w skróconej formie na flagę czechosłowackich oraz czeskich prezydentów.

Niedotrzymanie przez Zygmunta Luksemburskiego danego Husowi słowa i jego spalenie rzutowały później na postawę Marcina Lutra i jego zwolenników, którzy wiedzieli, że jakakolwiek podróż na teren kontrolowany przez władzę rzymskiego papieża lub cesarza może doprowadzić do powtórki z 1415 r.

Najpopularniejsza podobizna mistrza Jana Husa

Najpopularniejsza podobizna mistrza Jana Husa

W Konstancji, na miejscu kaźni znajduje się dziś pomnik upamiętniający śmierć Jana Husa.

Źródło: www.wikipedia.pl; www.reformowani.pl