Mesjasz nie tylko dla Żydów! – Święto Epifanii

6 stycznia chrześcijanie zachodni na całym świecie, a także niektórzy prawosławni, np. w Grecji czy Rumunii,  obchodzą Święto Objawienia Pańskiego, zwane z greckiego Świętem Epifanii.

Święto Objawienia Pańskiego czyli Epifanii Kościół Ewangelicko-Augsburski wraz z innymi Kościołami tradycji zachodniej obchodzi w dniu 6 stycznia (wg kalendarza gregoriańskiego). Kościoły prawosławne także obchodzą to święto 6 stycznia, z tym, że w większości kościołów dni liczone są tam według kalendarza juliańskiego, co powoduje, że święto wypada tam kilkanaście dni później. Jednak w niektórych  Kościołach prawosławnych, np. w Grecji czy Rumunii także obowiązuje kalendarz gregoriański, dlatego prawosławni świętują Epifanię dokładnie wtedy co chrześcijanie zachodni.

Objawienie Pańskie to najstarsze święto chrześcijańskie poświęcone Chrystusowi i w odróżnieniu od innych nie posiada żydowskich korzeni. Święto Epifanii przypomina o światłości, jaka przyszła na świat w Jezusie Chrystusie dla wszystkich ludzi. Podkreśla się zwłaszcza to, że Bóg po raz pierwszy w tak bezpośredni sposób ukazał się poganom, którzy w odróżnieniu od Żydów, nie znali go wcześniej. Dlatego też w dniu tym w wielu Kościołach wspomina się dzieło misji – chrześcijan, którzy z narażeniem życia i zdrowia niosą Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.

Niejako “symbolami” święta jest historia (z Ewangelii Mateusza), według której Mędrcy ze Wschodu przybyli do Betlejemu, aby oddać pokłon Jezusowi, Chrzest Chrystusa w Jordanie (opisany przez Mateusza, Łukasza oraz Marka) oraz Cud przemienienia wody w wino w Kanie Galilejskiej (opisany przez ewangelistę Jana).

Nie ma dokładnych informacji, od kiedy Objawienia Pańskiego obchodzone było w Kościele chrześcijańskim. Najstarsze źródła poświadczają, że święto wywodzi się z Egiptu z drugiej połowy IV wieku. Tak Jednak na przełomie IV i V wieku Jan Kasjusz relacjonuje, że zwyczaj Święta Epifanii jest antyczną tradycją (antiqua traditio), co uzasadnia stwierdzenie, że uroczystość obchodzona była lokalnie na długo przed tekstem Kasjusza. Początkowo Święto Epifanii poświęcone było Narodzeniu Pańskiemu oraz Chrztowi Pańskiemu, cudowi w Kanie Galilejskiej oraz przybyciu magów (mylnie nazywanych królami) ze Wschodu, których symbolika zdominowała późniejsze przekazy liturgiczne na Zachodzie.
Na Wschodzie natomiast nie tylko w starożytności, ale też we wczesnym średniowieczu zwyczaj obchodzenia specjalnych dodatkowych świąt poświęconych narodzeniu Jezusa nie był bardzo popularny. To właśnie Święto Epifanii, przypominało o tym radosnym wydarzeniu. Dopiero z czasem (w Apostolskim Kościele Ormiańskim dopiero w 1306 r.!) na Wschodzie rozdzielono Święto Epifanii od Święta Narodzenia Pańskiego, które to ostatecznie przypadło na 25 grudnia.

W Kościele łacińskim święto to zaczęto obchodzić od końca IV w. jako święto niezależne od Bożego Narodzenia. Później wydzielono też święto Chrztu Pańskiego na niedzielę po 6 stycznia, a wspomnienie cudu w Kanie na drugą niedzielę po Epifanii. W związku z tym główną treścią święta w liturgii łacińskiej stał się pokłon Mędrców ze Wschodu.
Kościół Prawosławny obchodzi święto Chrztu Pańskiego i Objawienia Pańskiego jednocześnie. Kościoły zachodnie – rzymskokatolicki, ewangelickie, anglikańskie i starokatolickie – wspominają Chrzest Pański w pierwszą niedzielę po Epifanii.

W okresie reformacji ks. Marcin Luter podejmował próby zmiany nazwy Święta Epifanii na Święta Chrztu Pańskiego, argumentując, że byłby to powrót do korzeni, jednak Wittenberski Reformator ostatecznie nie przebił się ze swoją opinią i pozostano przy dotychczasowej praktyce kościelnej.

Ze świętem Epifanii związane są zwyczaje liturgiczne (szczególnie w Kościołach wschodnich), ale również legendy związane z postaciami Trzech Króli (Magów). Warto przypomnieć, że z tekstu Ewangelii św. Mateusza nie wynika, że byli to w ogóle królowie. Raczej przeciwnie, nazwani są bowiem słowem, które można by przetłumaczyć na “mędrcy, magowie”. Dzisiaj takich mędrców nazwalibyśmy naukowcami czy badaczami. Nie ma żadnej wzmianki także o tym, że było ich trzech. Liczba mnoga użyta w tekście sugeruje, że było ich co najmniej dwóch. Ale mogło być równie dobrze 5, 6 czy np. 10. Wiadomo tylko, że przynieśli trzy dary – złoto, kadzidło, mirrę. Na tej podstawie w Kościele zachodnim założono, że skoro dary były trzy to i trzech musiało być darczyńców. Jednocześnie trzech mędrców posłużyło w pobożności ludowej do podkreślenia dogmatu o Trójcy Świętej. W Kościele wschodnim natomiast najczęściej przyjmuje się, że mędrców było 12 – bowiem każdy z mędrców jest zapowiedzią jednego z apostołów. Kilkoro mędrców mogło się bowiem razem zrzucić na większą ilość złota czy masę kadzidła – czyż nie?

Symbolika Trzech Króli przez stulecia rozważana była w kazaniach i opracowaniach teologicznych na zachodzie. Pokłon (trzech) magów posiadał w tradycji liturgicznej głęboką wymowę: miał on być wyrazem uniwersalnego charakteru Ewangelii, a co za tym idzie, misji Kościoła. Przyjęło się, że jeden z króli symbolizował Europę, drugi – Azję, a trzeci Afrykę. Nadano nawet królom/mędrcom imiona. Według źródeł patrystycznych (od ojców kościoła) także dary złożone przez „Trzech Króli” miały swoją symbolikę: złoto podkreślało królewską godność Chrystusa, kadzidło złożone było jako ofiara dziękczynna Bogu, a mirra, którą namaszcza się ciało zmarłych, miała być zapowiedzią Golgoty.

Niezależnie od tego, ilu było naprawdę mędrców, ani skąd przybyli, powinniśmy skupić się na radosnej wymowie tego święta. Dla nas chrześcijan i jednocześnie Polaków (tak samo jak np. dla Finów, Serbów czy Paragwajczyków) niesie ono dowód na to, że pomimo, że Żydzi są i pozostaną tym szczególnym, wybranym przez Boga narodem, to jednak Bóg postanowił nie zamykać się tylko jako “Bóg Żydów”. Przemówił także do nas pogan (niezależnie czy nazywamy się Grekami, Szwedami czy Polakami jesteśmy zgodnie ze Starym Testamentem poganami) i nam też przyniósł radosną nowinę o Zbawieniu przez swojego Syna Jezusa Chrystusa.